Robal

Robal i ja to jedno. Robal siedzi we mnie i się uaktywnia czasami. Efekty jego aktywności są ... Sami zobaczycie :)



Wszystkie moje prace, zdjęcia i teksty na blogu są mojego autorstwa. Jeśli nie, zawsze to zaznaczam. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy. Proszę nie kopiuj! Z góry dziękuję!

niedziela, 26 maja 2013

Neonki

Kolczyki proste w formie ale w zjadliwych kolorach :) No takie od dawna chciało mi się zrobić, lecz nie było odpowiedniego sutaszu, teraz dzięki uprzejmości sprytnych chińskich rączek jest :)




W środku swarki w kolorze fuksji które też są pewnego rodzaju nowością :)

niedziela, 19 maja 2013

Do kompletu

Pani która stała się posiadaczką tęczowego kołnierzyka poprosiła mnie o wykonanie bransoletki do kompletu. Oto ona:



środa, 10 kwietnia 2013

Z potrzeby koloru

To co ostatnio widać za oknem zniechęca nawet takie zimolubne osoby jak ja. Szaro, buro, na trawnikach topniejące brudne łachy śniegu i... liczne ślady bytności okolicznych psów :/ A mnie się już chce soczystej zieleni, kolorowych kwiatów i ciepła słonecznych promieni. Właśnie z takiej potrzeby powstały soczyście kolorowe kolczyki




Kolczyki są duże, szerokie, na pewno zwracające uwagę :) Do ich wykonania użyłam pastylek i kulek naturalnego turkusu, sutaszu jedwabnego i metalizowanego oraz koralików toho.

niedziela, 17 marca 2013

Tęczowy kołnierzyk

 Ponieważ to teraz  ostatni wrzask mody :) postanowiłam zmierzyć się z tym tematem sutaszowo.  Oto co powstało:




Efekt końcowy (tak jest zwykle u mnie) odbiega od pierwotnych założeń.
Jak myślicie sprostałam zadaniu?

czwartek, 14 lutego 2013

Lodowe

Odsłona druga poprawiona. Daleka od ideału, ale już lepsza
Jest tak:

A było tak:



Jeszcze z rok ćwiczeń i będzie dobrze :)

czwartek, 31 stycznia 2013

Tayasal

Naszyjnik powstał w wyniku remanentu przeprowadzonego przeze mnie w moich zasobach sutaszowych i nie tylko. Znalazłszy bransoletkę której nie będę już nosić, postanowiłam dać jej drugie  życie :)




Po raz pierwszy od kilku(nastu) dni świeciło u nas słoneczko, więc postanowiłam powtórzyć zdjęcia Seniority. W ramach dorwanej szyi :) służyła mi szyjka mojej córeczki - cieniutka, wiec i naszyjnik nie układa się do końca tak jak trzeba ale już daje mniej więcej wyobrażenie jak to ma wyglądać :)





PS
Oba naszyjniki szukają dobrego domu ;)