Robal

Robal i ja to jedno. Robal siedzi we mnie i się uaktywnia czasami. Efekty jego aktywności są ... Sami zobaczycie :)



Wszystkie moje prace, zdjęcia i teksty na blogu są mojego autorstwa. Jeśli nie, zawsze to zaznaczam. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy. Proszę nie kopiuj! Z góry dziękuję!

poniedziałek, 9 lipca 2012

Dla Maćka

Jakiś czas temu napisała do mnie pani Agnieszka Oświecińska. Zbiera "fanty" na loterię z której pieniądze będą przeznaczone na rehabilitację jej syna Maćka. Maciuś jest głuchoniemy od urodzenia, ale obecnie jest szansa na to, że będzie mógł się normalnie porozumiewać z otoczeniem. Ale na to potrzebne są fundusze. Każdy może pomóc. Banerek poniżej



Ze swej strony przesyłam skromną parę kolczyków - jak wspominałam, ostatnio leń mnie męczył i nie mam żadnych zapasów :/



Mam nadzieję, ze choć trochę pomogę.

niedziela, 8 lipca 2012

Reaktywacja :)

Po długim nicnierobieniu czas na reaktywację :)
Przyznam, że leń mnie opanował na ponad miesiąc, zresztą chyba też trochę się wypaliłam, więc potrzebowałam trochę oddechu od sutaszu.
Wracam, może nie z jakimś wielkim tadam, ale leń i brak weny powoli mi odpuszcza.
Dzisiaj wisior, właściwie komplet do poprzednich kolczyków Tybet, ale w środku onyks. Klientka ( mam nadzieje, że wybaczy mi megalenia) nazwała go smoczy. Coś w tym jest.


poniedziałek, 14 maja 2012

Tybet

Nic nie poradzę - kojarzą mi się z Tybetem. Może dlatego, że mają takie ,,smocze" mordki, a może dlatego, że maja elementy ze "srebra" tybetańskiego. Jak zwał tak zwał, oto są:







Kolczyki wykonane z sutaszu jedwabnego i metalizowanego, koralików galwanizowanych Toho i fire polish, "srebro" tybetańskie, w centrum agat ognisty. Bigle zamknięte, antyalergiczne. Całość ma długość ok 8 cm.
Dla zainteresowanych - wystawiam je w sklepiku obok ;)

czwartek, 10 maja 2012

Góralskie

Witam po dłuższej przerwie :)
Wchodzę ci ja na bloga a tu zmiany, zmiany, zmiany. Nie zawsze na korzyść. Nie przemawia do mnie nowy interfejs, wręcz utrudniło mi to poruszanie się, muszę się wszystkiego uczyć od nowa :/
A teraz kolczyki. Takie małe byle co, nie wiem dlaczego kojarzą mi się z motywami podhalańskimi.


Są wąskie i dosyć długie - całość około 7 cm.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Ogień i róże

Kolejne kolczyki, tym razem w ognistej tonacji.



Kolczyki wykonane z sutaszu jedwabnego i metalizowanego, koralików szklanych Jablonex, Fire Polish, Toho i elementów pozłacanych. Długość całkowita 9 cm. Bigle zamknięte, pozłacane.

sobota, 7 kwietnia 2012

Barok

Kolczyki w kolorze młodej wiosny, bo teraz kwitnie forsycja - żółta, poprzetykana jasną zielenią. Długie - 10 cm. W jednej z głównych ról chryzokola.




Nadeszły święta.Wczoraj wielka uciecha - malowanie pisanek. Dzisiaj całą rodzinką byliśmy święcić pokarmy, po południu idziemy odwiedzać Groby Pańskie. Czekoladowy zając z koszyczka został już pożarty  :) Świeci słońce chociaż jest zimno.
Moment zatrzymania się w codziennym biegu, zadumania i złapania oddechu. Zrobione porządki w domu i w duszy :)
Wesołych świąt wszystkim :)

niedziela, 1 kwietnia 2012

Orchidee

To druga z moich kilku pasji.
Ponieważ dzisiaj za oknem pada śnieg i mocno wieje postanowiłam poprawić sobie i wam nastrój pokazując ułamek mojej kolekcji. Ułamek, bo mam tych roślin... trzydzieści :D W mieszkaniu w bloku to już jest... znaczna ilość :) Nie są to okazy kolekcjonerskie, głównie hybrydy, ale przepięknie kwitną i cieszą oko.Moim małym osiągnięciem ostatnio jest kwitnące epidendrum balerina -roślinę dostałam nieco zabiedzoną , a teraz proszę - o, kwitnie.


I jeszcze kilka phalaenopsisów 







 Lubię patrzeć na te kwiaty,mają takie sympatyczne... mordki :) i są bardzo wdzięczne w hodowli.
Chyba wprowadziłam choć trochę słońca i koloru do tej szarości i zimna za oknem, co?

Dobranoc.