Robal

Robal i ja to jedno. Robal siedzi we mnie i się uaktywnia czasami. Efekty jego aktywności są ... Sami zobaczycie :)



Wszystkie moje prace, zdjęcia i teksty na blogu są mojego autorstwa. Jeśli nie, zawsze to zaznaczam. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy. Proszę nie kopiuj! Z góry dziękuję!

niedziela, 4 września 2011

Król Karol kupił królowej Karolinie

korale koloru koralowego. Nawet jak piszę to zdanie, to język mi się plącze :)

Postanowiłam jeszcze pokazać jeden wykonany przeze mnie kiedyś tam komplecik. Wykonany jest z wielokolorowych koralików drewnianych.

naszyjnik


bransoletka

kolczyki

I całość
Komplet niemal natychmiast znalazł ciepły domek i mam nadzieję, że dobrze służy nowej właścicielce :)

piątek, 2 września 2011

Bursztynowo

Ponieważ robię same ,,powtórki z rozrywki" i strasznie mnie to nudzi ;), pokażę dzisiaj coś, co zrobiłam w zeszłym roku, kiedy jeszcze nie zajmowałam się sutaszem.

Bursztyn to moja wielka miłość, uwielbiam jego różne kolory, faktury, to, że jest ,,ciepły" w dotyku. Najbardziej fascynuje mnie surowy, lub tylko z lekka obrobiony tak, by tę surowość zachować. Mogę godzinami leżeć i patrzeć jak słońce przechodzi przez jego bryłki - szkoda, że na szyi nie da się uzyskać efektu przeświecania, ale żadna z nas jeszcze nie umie sama z siebie emanować światłem w sensie dosłownym ;).

Przez kilka lat, w szufladzie leżał sznur zielonego bursztynu, który mama przywiozła mi z Łotwy. Nie lubię tradycyjnych korali,a nie miałam na niego żadnego pomysłu, więc sobie leżał i porastał kurzem. Aż wreszcie zrodziła się idea, by zrobić z niego naszyjnik. I proszę.


Kiedy byłam w zeszłym roku w Gdańsku poczułam się jak w bursztynowym Eldorado :) i oczywiście obkupiłam się w surowy bursztyn za wszystkie czasy (zostawiając tam fortunę). W jednej bryłce zakochałam się szczególnie - to inkluz, ma pęcherzyk powietrza w środku i przepiękną, ciepłą, miodową barwę. No to zrobiłam z niego zawieszkę - księżyc w sieci ;)



Może być połączona z naszyjnikiem lub osobno.

Reszta zakupionego bursztynu leży i czeka na lepsze czasy, czyli na pomysł. Może coś obrzucę sutaszem, a może... jeszcze nie wiem :)

piątek, 26 sierpnia 2011

Azzurro

I ostatni z tworów urlopowych

Kolczyki wykonane z sutaszu jedwabnego w różnych odcieniach niebieskiego i koralików szklanych szlifowanych Crystal AB - na zdjęciu niestety tego nie widać.Długość całkowita 7 cm.

Czas brać się za nowe pomysły i zaległe zamówienia, ale jest tak gorąco (34 w cieniu), że zwyczajnie mi się nie chce. Najchętniej zaległabym w wannie pełnej lodu...

czwartek, 25 sierpnia 2011

Verde

Następne urlopowe ,,dzieło"




Kolczyki wykonane z sutaszu jedwabnego w różnych odcieniach zieleni, malachitów, szklanych koralików i elementów srebrnych. Długość całkowita 9 cm.

środa, 24 sierpnia 2011

Perłowa Noc

No to prezentuję pierwszy z obiecanych urlopowych tworów


Kolczyki wykonane z sutaszu jedwabnego i metalizowanego, muszli Paua, perełek Swarovskiego i słodkowodnych, koralików Jablonex, elementów srebrnych i sama nie wiem jeszcze z czego ;)
Długość całkowita 8cm.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Urlopowe klimaty

Wróciłam i ... wcale się z tego nie cieszę ;) Szkoda, że czas, zwłaszcza na urlopie leci tak szybko.

Kocham to miejsce w które jeździmy co roku, jest takie spokojne, daje odpocząć, zwolnić i nabrać do pewnych rzeczy dystansu.
Dolina położona pomiędzy trzema pasmami górskimi oferuje wiele niezapomnianych widoków. Od północy otaczają  ją Gorce, o proszę, to Lubań
A to Turbacz
Od południa Tatry. To widok z naszego okna, dokładnie Tatry Bielskie


A tu trochę naszych i kopki siana na pierwszym planie :)
Od wschodu zamykają dolinę Pieniny, tu też zdjęcie z okna, zrobione po burzy, widać mgłę snującą się pod Trzema Koronami.
Od zachodu, chen daleko, widać Babią Górę, zdjęcia nie ma, bo nie wyjszło :P
A środkiem płynie urokliwa rzeka Białka i są lasy, pola, łąki. Słychać cykanie świerszczy, szum rzeki, czasami jakiś pies szczeknie z nudów, ryczą krowy, pachnie schnące siano... Eh, szkoda, że to już koniec.

I trochę klimatów

Zachód słońca

 Mgła nad łąkami unosząca się wieczorem
Wschód księżyca

Pełnia i mgła tworzą niesamowite widoki


Bociek na dachu odpoczywa po całodziennym łażeniu po łące :)
I na koniec  Knedel wraca samochodem do domu :D
Oczywiście sutaszowałam też podczas wypoczynku, ale znacznie mniej niż w domciu - wiadomo, było wiele innych zajęć. Zdjęcia tworów będę dawkować w następnych wpisach :)
To tyle w tym megadługaśnym poście, tym którzy dotrwali do końca dziękuję za cierpliwość :)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Deep blue





Kolczyki długaśne - 10 cm, świetne dla pani o długiej szyi, chociaż te krótsze wydłużają i dodatkowo wyszczuplają twarz ;).Wykonane z sutaszu jedwabnego i metalizowanego, szklanych koralików i elementów srebrnych.

 Już za kilka dni , za dni parę, wezmę... dziecko, męża, kota,2 walizki, 3 torby, pościel, kuwetę, namiot, basenik, piłki, zabawki,książki, całe mnóstwo książek, jedzenie dla kota, żwirek dla kota... a nie, gitary nie biorę, bo się nie zmieści, i wiele innych baaardzo potrzebnych rzeczy i jadę na urlop! Sutasz oczywiście też biorę :)